RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘dkk’

Nowe święto – popieram

01 lip

ksiazka_na_jana-300x300
24 CZERWCA – KSIĄŻKA NA JANA
W naszym kalendarzu ma szanse zagościć nowe święto. Polski Press Club w porozumieniu z Biblioteką Narodową postulują, by 24 czerwca, czyli dzień imienin Jana Kochanowskiego, stał się polskim świętem książki. 
„Dawajmy sobie książki na Jana. Podarujmy tego dnia ludziom, których podziwiamy, lubimy i kochamy… książkę”. – zachęcają przedstawiciele Press Clubu. Wybrana data obchodów – 24 czerwca –  nie jest terminem przypadkowym. Organizatorzy chcą, by patronem święta został Jan Kochanowski, najwybitniejszy polski pisarz epoki odrodzenia, twórca literackiej polszczyzny, któremu udało się połączyć klasyczne europejskie formy literackie z polską mową, obyczajowością i tradycją.
„Niech to święto odbywa się w imieniny Jana – 24 czerwca. To jednocześnie data letniego przesilenia, prasłowiańskie święto miłości i twórczości, podczas którego czczono Słońce i Księżyc oraz mające moc oczyszczającą żywioły wody i ognia. Do starych tradycji Nocy Świętojańskiej, Sobótki i Kupały dołóżmy nową”. – przekonują entuzjasci nowego święta. 
„Książka na Jana” nawiązuje do katalońskiej tradycji dawania sobie książek w święto patrona literatury. W Katalonii jest to dzień św. Jerzego, zaś w Polsce będzie dzień św. Jana – imieniny Jana Kochanowskiego, a także staropolski dzień zakochanych. W Katalonii z okazji takiego święta sprzedaje się więcej książek niż pod choinkę.
Inicjatywa Press Clubu ma wesprzeć działania Biblioteki Narodowej, która już od kilku lat w okolicach daty imienin Jana organizuje piknik literacki i spotkania z autorami w Parku Krasińskich w Warszawie. W tym roku piknik odbył się 14 kwietnia. 
źródło informacji: pressclub.pl

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii dkk, notatka

 

Olga Rudnicka w Czeladzi.

28 maj

13 maja na zaproszenie Dyskusyjnego Klubu Książki gościła w czeladzkiej bibliotece Olga Rudnicka. Choć autorka jest osobą młodą ma w swoim dorobku już kilka powieści, których trudno szukać na bibliotecznych półkach. A dlaczego? Odpowiedź banalna wędrują z ręki do ręki.
0 023s0 0910 092

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii dkk, spotkania autorskie

 

Gościnna recenzja

26 maj

257409-155x220 />Nadal ten sam śnieg i nadal ten sam wujek
Autor: Herta Müller
tłumaczenie Katarzyna Leszczyńska
wydawnictwoCzarne
data wydania 25 lutego 2014
ISBN 9788375365351
liczba stron 224

Nadal ten sam śnieg i nadal ten sam wujek.
Herta Muller

Książka zawiera osiemnaście tekstów okolicznościowych napisanych z okazji otrzymania nagród przez autorkę, oraz przeprowadzonych przez nią wykładów, odczytów i wygłoszonych laudacji na podobnych uroczystościach. Teksty są esejami zawierającymi przemyślenia autorki w oparciu o własne przeżycia, oraz przeżycia znanych sobie osób, wykazując bardzo wnikliwy dar wychwytywania i wyciągania właściwych wniosków z obserwacji codziennego życia. Autorka używa języka skondensowanego, filozoficznego, który wymusza na nas uważne czytanie i dogłębne zrozumienie zawartego przesłania o swoich rozterkach w pojmowaniu kim jest i jak ma się zachować jako jednostka w obliczu historii, pisze o radościach i smutku, o cierpieniu i strachu, o przemocy i bezsilności wobec władzy. Mowa o wykluczeniach, gdzie w niezawiniony sposób przegrywamy z losem, a człowiek staje się narzędziem w polityce, o przekonaniach wynikających z bytu, o mniejszościach narodowych, które są niewygodnym atutem w miejscu zamieszkania i zbędnym elementem dla rodzinnego kraju przodków. Jak to dobrze jest /i dobrze widziane/ utyskiwać, ze się źle dzieje mniejszościom w innym kraju, ale zbędnym w naszym, ponieważ nie ma dla nich domów, pracy i w ogóle miejsca na ich zamieszkanie.
Lektura godna polecenia do przeczytania i zastanowienia się: co sądzimy o mniejszościach w naszym kraju i co sądzimy o tych co chcą przybyć do naszego kraju będącego ojczyzną ich przodków? Czy w obu przypadkach mamy takie samo zdanie? Co sądzimy o Krymie? O historii rozgrywającej się na naszych oczach..?

Stanisław S. – Dyskusyjny Klub Książki

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii dkk, Recenzja

 

Nagroda Nike 2014 nominacje

24 maj

Książki nominowane do Nagrody Nike to: 

POWIEŚĆ: 

- Justyna Bargielska „Małe lisy” (Czarne), 
- Brygida Helbig „Niebko” (W.A.B.), 
- Ignacy Karpowicz „Ości” (Wydawnictwo Literackie), 
- Wiesław Myśliwski „Ostatnie rozdanie” (Znak), 
- Łukasz Orbitowski „Szczęśliwa ziemia” (Sine Qua Non), 
- Jerzy Pilch „Wiele demonów” (Wielka Litera), 
- Paweł Potoroczyn „Ludzka rzecz” (W.A.B), 
- Patrycja Pustkowiak „Nocne zwierzęta” (W.A.B.). 

POEZJA: 

- Wojciech Bonowicz „Echa” (Biuro Literackie), 
- Darek Foks „Rozmowy z głuchym psem” (Dom Literatury, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich), 
- Szymon Słomczyński „Nadjeżdża” (Biuro Literackie), 
- Xawery Stańczyk „Skarb piratów” (Lampa i Iskra Boża), 
- Marcin Świetlicki „Jeden” (EMG). 

REPORTAŻE: 

- Wacław Radziwinowicz „Gogol w czasach Google’a” (Agora), 
- Małgorzata Rejmer „Bukareszt. Kurz i krew” (Czarne), 
- Ziemowit Szczerek „Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian” (Korporacja Ha!art).

ESEJE: 

- Andrzej Stasiuk „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach” (Czarne), 
- Piotr Szarota „Wiedeń 1913” (słowo/obraz terytoria). 

AUTOBIOGRAFIA: 

- Karol Modzelewski „Zajedźmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca” (Iskry). 

DZIENNIK: 

- Jerzy Pilch „Drugi dziennik” (Wydawnictwo Literackie). 
logo

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, dkk, notatka

 

„Nadal ten sam śnieg i nadal ten sam wujek” Herta Muller

27 kwi

257409-155x220
tłumaczenie Katarzyna Leszczyńska
seria/cykl wydawniczy Poza serią
wydawnictwo Czarne
data wydania 25 lutego 2014
ISBN 9788375365351
liczba stron 224

Po książkę Herty Muller sięgnęłam dzięki udziałowi mojego Dyskusyjnego Klubu Książki w konkursie organizowanym przez Wydawnictwo Czarne i Instytut Książki. Tematem konkursu jest napisanie laudacji* dla żyjącego pisarza, któremu chcielibyśmy przyznać literackiego Nobla.
Herta Muller współczesna pisarka niemiecka, która dorastała w kraju komunistycznej dyktatury – Rumuni. Przez wiele lat prześladowana, wyemigrowała do Niemiec. W 2009 roku otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury.
„Nadal ten sam śnieg i nadal ten sam wujek” to składanka oryginalnych, pięknych tekstów. Część tekstów odnosi się do życia w państwie dyktatury, strachu, prześladowaniach, przyjaciołach i zdrajcach. Ale według mnie możemy poznać w nich także siłę charakteru niemieckiej noblistki, która pomimo prześladowań starała się być wierna swoim ideałom i zasadom. Druga cześć dotyczy przemyśleń, refleksji na temat literatury.
Choć książka nie jest zbyt dużą objętościowo to nie jest to lektura na jeden wieczór. Każdy tekst wymaga zastanowienia się nad tym co zawiera. Ale naprawdę warto sięgnąć po te pełne artyzmu eseje.
Gorąco polecam. Moja ocena 5,5/6
Książkę zaliczam do wyzwań czytelniczych: Motyw zdrady w literaturze, Europa da się lubić ( poziom I), Klucznik.
*laudacja – to mowa pochwalna eksponująca zalety jakiejś osoby, wygłaszana z okazji jubileuszu, wręczenia nagrody lub nadania tytułu, np. doktora honoris causa.

 
 

Lutowe spotkania klubowe>>>><<>>>><<<<<

22 lut

22 LUTY HERBACIARNIA MARZENIE SOSNOWIEC KLUB Z KAWĄ NAD KSIĄŻKĄ

DNIA 26 LUTEGO SPOTKANIE MOJEGO ULUBIONEGO DKK. JA ZNAM ŻYCIE ZNOWU CZASU NAM ZABRAKNIE!!!!!!!!!!!!!!!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii dkk, notatka

 

DKK czyli mój klubik fanów czytania.

02 sty

Od kilku lat aktywnie uczestniczę w comiesięcznych spotkaniach dyskusyjnego klubu książki działającym przy Miejskiej Bibliotece Publicznej. Co miesiąc wymieniamy się swoim spostrzeżeniami na temat przeczytanej książki – często dyskusje są bardzo owocne. Na tych spotkaniach wymieniam się także informacjami na tematy kulturalne, przeczytanej książki, obejrzanego filmu. A ponieważ od dłuższego czasu nie ma rotacji w naszym klubie to czujemy się jak rodzina.

Zawsze na grudniowym spotkaniu każdy z członków klubu przestawia swoją propozycję do listy top klubu na 2013 roku. Poniżej nasza lista.
TOP LISTA KSIĄŻEK 2013 ROKU NASZEGO KLUBU
1. Oriana Fallaci – Kapelusz cały w czereśniach.
2. Caroline Oates – Blondynka.
3. Tomasz Mann – Józef i jego bracia.
4. John Grogan – Najdłuższa droga do domu.
5. James Jona – Długi tydzień w Parkman.
6. Barbara Wachowicz – Marie jego życia.
7. Daniel Olbrychski – Anioły wokół głowy.
8. Sofia Loren – Życie jak film.
9. Igor Newerly – Za Opiwardą, za siódmą rzeką.
10. Marek Bieńczyk – Książka twarzy.
11. William Wharton – Spóźnieni kochankowie.
12. Ludmiła Ulicka – Medea i jej dzieci.
13. Wiesław Myśliwski – Ostatnie rozdanie.
14. Norman Lewis – Grobowiec z Sewilli.
15. Jerzy Stuhr – Tak sobie myślę.
16. Jack Mayer – Życie w słoiku.
17. Katarzyna Enerlich – Kiedyś przy błękitnym księżycu.
18. Eva Weaver – Lalki z getta.
19. John Boyn – Chłopiec w pasiastej piżamie.
20. Simon Sebaga Montefiore – Saszeńka.
21. Monika Szweja – Matka wszystkich lalek.
22. Szczepan Twardoch – Morfina.
23. Janusz Leon Wiśniewski; Irada Wowenko – Miłość i inne dysonanse.
24. Zeruia Shalev – Co nam zostało.
25. Wojciech Eichelberger; Tomasz Jastrun – Męskie pół świata.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii dkk

 

Leopold Tyrmand barwna postać????

24 lis

Moją przygodę z tą barwną postacią jak on min niektórzy mówią czyli z Leopoldem Tyrmandem rozpoczęłam od książki „Tyrmandowie. Romans amerykański.” Agaty Tuszyńskiej. Jak zwykle cudowne pióro pani Agaty dodało niewątpliwie kolorytu tej publikacji, która zawiera listy Tyrmanda z jego trzecią żoną Mery Ellen Fox. Pomimo dzielącej ich sporej różnicy wieku pokochali się szczerym uczuciem. No tak ale to tylko malutki wycinek życiorysu. Wtedy przyszedł czas na jego biografię Mariusza Urbanka „Zły Tyrmand” oraz głośną powieść „Zły” Leopolda Tyrmanda. Zaczęłam od audiobooka „Złego”, którego świetnie czyta Marek Konrad. Szczerze muszę przyznać bardzo mi się „Zły” podobał. Wtedy też tak mi się wydawało zaczęłam rozumieć zachwyty nad jego twórczością. Na ale przyszedł czas na biografię i tu nie miła niespodzianka. W swojej książce Mariusz Urbanek przedstawia relacje osób, które stykały się z Leopoldem Tyrmandem. Nie wszyscy wyrażają się o nim już tak pochlebnie jak wcześniej myślałam. Bardzo rzadko mówił o swoim pochodzeniu, latach okupacji ale uważał się za wielkiego kobieciarza – choć niektórzy uważają iż to były przechwałki na wyrost. Zdziwiło mnie także to, iż relacje które poznałam z tej pozycji są inne niż te zamieszczone w „Dzienniku 1954”?. Ale na kolejnych stronach trochę się to rozjaśniło. Ci co go znali uważają iż przeinaczał on pewne fakty aby się na niektórych zemścić. Po wyemigrowaniu do Stanów praktycznie zrywa kontakty ze wszystkimi i wraca do wiary przodków. Ale jeszcze sprawa nazwiska w biografii są dwie wzmianki: nazywał się Tyrman dodał d oraz iż to naczelny Przekroju stworzył nazwisko Tyrmond – o zamienił na a. I tak na dobrą sprawę trochę mnie ten „bikiniarz” rozczarował. Ale muszę przyznać „Zły” podobał mi się.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii dkk, notatka

 

„Wiktoria” Knut Hamsun

20 paź

Wiktoria
Autor: Knut Hamsun
tłumaczenie: Czesław Kędzierski
tytuł oryginału: Victoria
wydawnictwo: Książka i Wiedza
data wydania: 1989
ISBN: 83-05-12306-5
liczba stron: 144

Na październikowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki, którego jestem członkiem każdy z nas miała zaproponować książkę pisarza skandynawskiego. Owszem wcześniej czytałam książki z tego regionu ale były to przeważnie kryminały, które chłonęłam. Czytałam recenzje na różnych blogach i portalach aż wreszcie trafiłam na pozycję, która mnie zainteresowała. Tym tytułem okazała się „Wiktoria” Knuta Hamsuna. Szczerze muszę przyznać, iż do wyboru tej pozycji przyczynił się trochę życiorys autora.
Knut Hamsun właśc. Knut Pedersen pochodził ze starego rodu chłopskiego. Był samoukiem, wiele podróżował, imał się różnych zawodów. Światowy rozgłos przyniosła mu powieść „Głód”. W 1920 roku otrzymał Nagrodę Nobla za „Błogosławieństwo ziemi”. Wyznawane przez niego zasady witalizmu i patriarchalizmu doprowadziły go w współpracy z Niemcami hitlerowskim. Za kolaborację był sądzony i skazany na wysoką grzywnę. Wiadomość wywołała wielkie poruszenie wśród wielbicieli tego autora.
Tyle o samym autorze a teraz czas na „Wiktorię”. Szczerze muszę przyznać, iż ta niewielka książeczka zainteresowała mnie. Choć mam pewien niedosyt związany z postępowaniem głównych bohaterów. Głównymi bohaterami są Jan – syn młynarza oraz Wiktoria dziewczyna z wyższych sfer. Tych dwoje poznajemy gdy są jeszcze podlotkami i wraz z kolejnymi stronami wędrujemy w kolejne lata ich życia. Janek jest chłopcem wychowujący się wśród lasów, ptaków które uwielbia. Czasami zdarza mu się być zapraszanym do zamku aby potowarzyszyć młodym państwu w ich wyprawach. I właśnie podczas tych wspólnych wypraw rodzi się uczucie pomiędzy Wiktorią i nim, które potrafi przetrwać kolejne lata. Wiktoria bezgranicznie kocha Janka ale nie może go poślubić. Na przeszkodzie tej pięknej miłości stanęły nie tylko różnice klasowe ale uważam, iż w pewnym okresie miłość została zaprzepaszczona przez ich dumę. Ale pochłonęło mnie to uczucie tych dwojga jakże różnych osobowości.
Autor przeprowadził gruntowną analizę stanów emocjonalnych Jan i Wiktorii od lat dziecięcych do młodzieńczego buntu. Należy zwrócić uwagę na inne postaci przewijające się na kartkach książki – ich też choć w mniejszym stopniu starał się opisać autor.
Moim zdaniem warto czasami sięgnąć po książki wydane dużo wcześniej aby zapoznać się z innymi bardzo wartościowymi utworami. Gdyby nie mój klub i wyzwania czytelnicze przypuszczam że nie sięgnęłabym po tą wzruszającą opowieść o wielkiej miłości.
Moja ocena 5/6
Książkę zaliczam do wyzwań czytelniczych: „czytam książki wydane przed 1990 rokiem” oraz TRÓJKA E – PIK (marzec 2013).