RSS
 

„Pewnej wrześniowej niedzieli” Heidi Hassenmuller

10 maj

pwn
Pewnej wrześniowej niedzieli
Autor: Heidi Hassenmüller
tłumaczenie Ewa Knichnicka
tytuł oryginału Ein Sonntag im September
wydawnictwo Ossolineum
data wydania 19 stycznia 2009
ISBN 978-83-04-04974-1
liczba stron 80
Heidi Hasenmuller niemiecka pisarka w swoich książka porusza tematykę, która chwyta za serce.
I tak też jest w przypadku tej niewielkiej objętościowo ale wywołującej masę uczuć powieści z cyklu Nasza Biblioteczka a zatytułowanej „Pewnej wrześniowej niedzieli”.
Po przeczytani ostatniego zdania bardzo długo przeżywałam losy rodziny Thomasa. Musiało upłynąć kilka dnia aby mogła nie wiem czy na „chłodno” napisać moje odczucia po jej przeczytaniu.
Thomas wraz z rodzicami i dziadkiem zamieszkuje w spokojnym niemieckim miasteczku. On jedynak nie zazdrości swojemu wiernemu przyjacielowi opieki na młodszą siostrą. On ma swojego ukochanego dziadka z którym spędza zawsze miło i ciekawie czas. Jednak pewnego dnia nastolatek dowiaduje się, że już nie będzie jedynakiem. Na początku czuje złość tym bardziej, iż dziadek wyprowadza się do domu spokojnej starości. Częste wizyty u dziadka tłumią trochę to rozczarowanie. Wszystko się zmienia gdy na świat przychodzi siostrzyczka. Angela po pewnym czasie „kradnie” serce Thomasa. Chłopiec świata poza nią nie widzi i z wielką chęcią pomaga w opiece nad nią. I wszystko było by dobrze gdyby nie pewna wrześniowa niedziela. Malutka siostrzyczka umiera w swoim łóżeczku. Cała rodzina przeżywa stratę swojego aniołka.
Jak to traumatyczne przeżycie odciśnie się na całej rodzinie, jak sobie poradzi Thomas? O tym dowiedzą się Ci, którzy sięgną po tą pozycję.
Choć książkę się czyta szybko i napisana jest językiem docierającym do czytelników w różnym wieku uprzedzam, iż nie jest to lektura łatwa. Na pewno nie można obok niej przejść obojętnie.
Moja ocena 5,5/6
Książkę zaliczam do wyzwań: Europa da się lubić ( Poziom I ), Historia z TRUPEM, WYZWANIE BIBLIOTECZNE.

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Recenzja, Wyzwanie czytelnicze

 

Tags: ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Aga CM

    12 maja 2014 o 19:05

    Czuję, że to lektura trafiająca w moje gusta czytelnicze. Ciekawie ją przedstawiłaś.

     
    • Betka

      22 maja 2014 o 14:46

      Czasami sięgam po taką literaturę ale wiem, że będę ją przezywała. Na ale>>>>>>>>>>>>>

       
  2. ~Małgorzata Zaczytana

    15 czerwca 2014 o 22:45

    Nie znam autorki, w ogóle mało znana mi jest literatura niemiecka. Chyba muszę sięgnąć po te pozycje, bo naprawdę mnie zainteresowałaś. Najwyżej odchoruję :)

     
    • Betka

      21 czerwca 2014 o 18:53

      Ja bardzo przeżyłam tę książkę. Daj znać jak przeczytasz.
      A książki tej autorki zaciekawiły mnie dzięki działającemu przy bibliotece Dyskusyjnemu Klubowi Książki dla młodzieży.