RSS
 

„Żółta sukienka” Beata Gołembiowska

31 mar

Żółta sukienka
Autor: Beata Gołembiowska

wydawnictwo Novae Res
data wydania 2011
ISBN 9788377221983
liczba stron 164

Beata Gołembiowska w swoim debiucie zasługuje na najwyższe słowa uznania. Dawno nie czytałam tak dobrej książki poruszające dramatyczne przeżycia z okresu dzieciństwa, których symbolem stała się owa tytułowa żółta sukienka.
Bohaterkę książki Annę poznajemy jako sześcioletnią dziewczynkę, która wychowywana jest przez despotyczno – dewotyczną matkę i ojca, który schodzi z drogi swojej żonie dla świętego spokoju. Ania uwielbia żółtą sukienkę podarowaną przez babcię i swoją ulubioną lalkę Agnieszkę. Pewnego dnia sukienka ulega poplamieniu i nikt z dorosłych nie pyta co się stało?
W dalszej części poznajemy Annę już jako dorosłą kobietę i matkę. Co sprawiło, iż ta kobieta porzuciła swoje plany na przyszłość i wybrała życie na emigracji ledwo wiążąc koniec z końcem sprzątając domy. Jakie przeżycia sprawiły urwanie kontaktów z najbliższymi. Anna marzyła przecież żeby zostać pisarką. A teraz zamknęła się w sobie nie dopuszczając innych w głąb siebie. Nawet córka ani najbliższa przyjaciółka nie są w stanie wtargnąć do środka. Jedynym powiernikiem jej myśli staje się papier na którym tworzy swoje opowiadania. Pewnego dnia poznaje pisarza Paula poruszającego się na wózku. Pomimo odmienności osobowości tych dwoje przypada sobie do serca. Może to sprawia, że za namową córki wyrusza w podróż do rodzinnego domu.
W domu rodzinnym Anna musi zmierzyć się z demonami przeszłości. Czy potrafi stawić im czoła, opowie o tym córce, przyjaciółce a przede wszystkim Paulowi?
Na początku postać Anny wydawała mi się trochę taka „dziwna” ale czytając kolejne rozdziały zaczęłam ją podziwiać za jej siłę charakteru i odwagę. Natomiast bardzo negatywne uczucia wzbudziła u mnie matka bohaterki.
Gorąco polecam tym wszystkim, którzy nie boją się sięgnąć po trudne tematy. Książkę czyta się bardzo szybko. Wzbudziła u mnie mnóstwo emocji, które na długo pozostaną w pamięci.
OBY TAKICH DEBIUTÓW BYŁO WIĘCEJ.
Moja ocena 6/6
TA RECENZJA BIERZE UDZIAŁ NA RECENZJĘ MIESIĄCA W KONKURSIE ORGANIZOWANYM PRZEZ INSTYTUT KSIĄŻKI DLA CZŁONKÓW DYSKUSYJNYCH KLUBÓW KSIĄŻKI.
Książkę zaliczam do wyzwań czytelniczych DEBIUTY, KLUCZNIK, „Europa da się lubić”, Od A do Z.
ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI DZIĘKUJĘ PANI DOROCIE Z WYDAWNICTWA NOVAE RES

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Recenzja, Wyzwanie czytelnicze

 

Tags:

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~tikichomiktaki

    1 kwietnia 2014 o 23:22

    Recenzja dodana do Wyzwania od A do Z ;)

     
    • Betka

      2 kwietnia 2014 o 18:41

      Dziękuję.

       
  2. ~Małgorzata Zaczytana

    5 kwietnia 2014 o 19:25

    Bardzo chętnie tę książkę przeczytam – przy okazji poznam debiut naszej młodej pisarki :), szczególnie że jak twierdzisz bardzo udany :)

     
    • Betka

      8 kwietnia 2014 o 06:53

      Mnie się bardzo podobał. Miała przyjemność wymienić parę uwag z autorką, która mieszka w Kanadzie.Młodej literacko!!! Już czekam na jej następną książkę, która ma się ukazać w kwietniu.