RSS
 

Archiwum - Styczeń, 2014

ZAPOWIEDZI WYDAWNICZE

28 sty

7 LUTY 2014 ROKU NOWA POWIEŚĆ
17 LUTY 2014 ROKU NOWA POWIEŚĆ

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

„Elektryczne perły” Konrad T. Lewandowski

28 sty

Elektryczne perły: powieść kryminalna retro
Autor: Konrad T. Lewandowski

wydawnictwo Wydawnictwo Dolnośląskie
data wydania 2008
ISBN 9788324586851
liczba stron 320

Po książkę Konrada T. Lewandowskiego pisarza fantasy, science fiction oraz retro powieści kryminalnych sięgnęłam dzięki Klubowi z Kawą nad Książką które odbyło się w Sosnowcu. Wcześnie nie znana mi była tego autora. I tu bardzo miłe zaskoczenie. „Elektryczne perły” pochłonęły mnie od pierwszej do ostatniej strony.
Akcja powieści znakomicie osadzona jest w realiach dwudziestolecia międzywojennego. Osoby występując posługują się językiem tak charakterystycznym dla ówczesnej Warszawy i Poznania. Autor zwrócił także uwagę na animozje występujące pomiędzy mieszkańcami tych regionów. Wraz z kolejnymi stronami poznajemy kolejne postaci przewijające się na jej łamach a nie jest to byle kto m. in. Tuwim, Słonimski, Wieniawa, Boy – Żeleński, Kusociński. Pan Lewandowski znakomicie wkomponował je w przebieg całej akcji.
A teraz główny bohater nadkomisarz Jerzy Drwęcki – dociekliwy, nieustępliwy, szarmancki. Jak raz zapaliła mu się lampka iż coś jest nie tak z tym morderstwem to już nie odpuścił. Chociaż różni wpływowi ludzie rzucali mu kłody pod nogi. Skąd my to znamy????
Gorąco polecam wszystkim miłośnikom takich kryminałów ale też tym których interesuje dobra literatura ukazująca tamten okres. Na pewno nikt się nie zawiedzie.
Jest tylko jeden mały minus. Aby dokładniej poznać życiorys nadkomisarza Drwęckiego warto zacząć od pierwszego kryminały gdzie się on pojawia.
Seria z nadkomisarzem Jerzym Drwęckim:
1. Magnetyzer.
2. Bogini z Labradoru.
3. Elektryczne perły.
4. Perkalowy dybuk.
5. Śląskie Dziękczynienie.
Moja ocena 6/6
Książkę zaliczam do wyzwania Historia z TRUPEM.

 
 

ZAPOWIEDZI WYDAWNICZE

26 sty




 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, notatka

 

ŚRODA CZAS NA KLUB I ANNĘ KARENINĘ

26 sty

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Janusz L. Wiśniewski – mistrz krótkiej formy.

26 sty

Intymna teoria względności
Autor: Janusz L. Wiśniewski
wydana: 2007
ISBN 978-83- 08 – 04088 – 1
liczba stron: 124
Po zbiór opowiadań które ukazywały się w miesięczniku Pani w latach 2004 -05 ( oprócz „O zachwycie nad słowem” i „Epilogu” – zostały one napisane specjalnie dla tego wydania ) sięgnęłam niejako tak z marszu. Może to brzmi trochę tak nie typowa ale tak właśnie było. Jak wcześniej wspomniałam nie przepadałam za twórczością tego autora. Ale tu zbliża się maj a my na klubowym spotkaniu mamy na tapecie „Miłość oraz inne dysonanse”. Musiała przełamać moje nastawienie do tego autora a nuż się uda. Punktem zwrotnym były „Molekuły emocji” a teraz przyszedł czas na „Intymna teoria względności”. I znowu miłe zaskoczenie może nie tak jak w poprzednim przypadku ale całkiem, całkiem. Janusz L. Wiśniewski człowiek wykształcony m. in. doktor habilitowany chemii, magister fizyki. Dlaczego o tym wspominam? Bo właśnie moim zdaniem ta wiedza bardzo się przyczyniła do powstania owych opowiadań. Autor pokazuje nam w nich jak biologia i chemia wpływa na nasze reakcje psychiczne i emocjonalne. Czyta się dobrze a jeżeli ktoś się znudzi można odłożyć po przeczytaniu wybranych opowiadań. Jak dla mnie na ten czas Pan Wiśniewski jest mistrzem krótkiej formy.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii notatka

 

„Niepokonani” Krzysztof Ziemiec

19 sty

Niepokonani
Autor: Krzysztof Ziemiec
wydawnictwo: Rafael
data wydania: 11 kwietnia 2013
ISBN: 9788375694116
liczba stron: 206

Pana Krzysztofa Ziemca dziennikarza kojarzonego przede wszystkim z Wiadomościami TVP1 nikomu przedstawiać nie trzeba. Pan Krzysztof kilka lat temu uległ poparzeniu ratując swoją rodzinę. Jego powrotowi do zdrowia „kibicowało” bardzo wiele osób. Swoje doświadczenia w walce o powrót do zdrowia opisał we wcześniejszej książce. W „Niepokonanych” wraca do swoich wywiadów które przeprowadził na antenie TVP1 oraz TVPINFO z ludźmi doświadczonymi przez los. Możemy tu przeczytać wywiady m.in. z Eleni, Kubą Błaszczykowskim, Ewą Błaszczyk, Radosławem Pazurą.
Pan Krzysztof potrafił w taki sposób pokierować rozmowami aby tematy w nich poruszane nie raniły niczyich uczuć a jednocześnie dały możliwość wypowiedzenia się bohaterom reportaży. Tematy poruszane w tych wywiadach wzbudzają wiele emocji bo dotyczą spraw trudnych często skrywanych gdzieś tam w głębi duszy rozmówców. Nie łatwo jest mówić o czyjeś śmierci, chorobie, zbrodni a tego te rozmowy dotyczą.
Warto zwrócić uwagę, że w niniejszej publikacji dziennikarz niektóre sytuacje opatrzył własnym komentarzem. Te „wstawki” są bardzo ciepłe, przemyślane, dające nam chwilę na zastanowienie nad swoim życiem.
Na bardzo duży plus tej publikacji zasługują podziękowania zamieszczone na wstępie. Pan Krzysztof podziękował wszystkim którzy mobilizowali go do pracy nad tą publikacją, tym co obsadzili go w roli prowadzącego te programy a przede wszystkim owym NIEPOKONANYM. Nie zapomniał także o siedmioletnim Dawidzie, którego śmierć była takim impulsem do zakończenia pracy na zebranym materiałem.
Książkę pochłonęłam w ciągu jednego dnia. Czyta się bardzo szybko. Kolejne rozdziały to rozmowy z poszczególnymi bohaterami. Rozdziały pisane są różną czcionką co bardzo ułatwia czytanie tych wywiadów.
Na długo pozostały mi w pamięci zdania: „Nie ma jednej recepty na zmianę nastawienia do siebie, innych i całego świata…Ale jest jeden warunek – trzeba tylko chcieć” ( Niepokonani; s.15).
Gorąco polecam.
Moja ocena6/6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję bardzo Pani Lilianie z Domu Wydawniczego Rafael.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Recenzja

 

„W Dolinie Cienia” Shelley Chapin

11 sty

Książka W dolinie cienia
autor:Shelley Chapin
wydawnictwo:VOCATIO
data wydania:1997
ISBN:9788371461040

Pewnego październikowego dnia Shelley Chapin- Drake mając zaledwie 28 lat usłyszała diagnozę: typ raka, który u pani znaleźliśmy występuje bardzo rzadko i nazywa się mezotelioma. Ma pani przed sobą najwyżej dziewięć miesięcy życia. I co ma zrobić młoda kobieta, która miała przed sobą całe życie, mnóstwo planów, marzeń. Tej jej plan runą z minuty na minutę. Ale Shelley nie użalała się nad swoim losem. Wręcz przeciwnie przyjęła go z pokorą. Ponieważ była osobą głęboko wierzącą swoje życie powierzyła Bogu. Z pomocą rodziny i przyjaciół przechodziła kolejne etapy leczenia, które mogły dać jakieś efekty. Nadeszło Boże Narodzenie, które miało być jej ostatnim. Spędziła go w gronie rodzinnym. Pomimo choroby udzielała się nadal w swojej parafii. Kolejne badania i tu niespodzianka – choroba nie postępuje dalej. I tak Shelley podarowano drugie życie. Ona sama uważa, iż Bóg miał wobec niej inne plany.
Obecnie wraz z mężem Kirkiem pracują jako mediatorzy i doradcy małżeńscy i rodzinni. Służą swoją pomocą wszystkim tym, którzy muszą się uporać ze stratą w rodzinie lub stawić czoła chorobie. Nadal także zaangażowana jest w pomoc w swojej parafii.
Nie jest to lektura ani łatwa ani przyjemna ale dając nadzieję. Bo jak to się mówi nadzieja umiera ostatnia. Shelley nie poddała się i z pomocą bliskich przeszła trudną drogę. Zawsze z pokorą wyraża się o Bogu.
Na minus ale jest to tylko moje odczycie zasługują zbyt często zamieszczane cytaty z Biblii.
Nie ocenia tej pozycji, bo trudno jest oceniać walkę człowieka z chorobą.
Książkę zaliczam do wyzwania TRÓJKA E – PIK { styczeń 2014 }

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Wyzwanie czytelnicze

 

„Molekuły emocji” Janusz L. Wiśniewski

09 sty

Molekuły emocji
Autor: Janusz Leon Wiśniewski
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 2009
ISBN: 9788308043639
liczba stron: 122

Do tej pory z twórczością Janusza L. Wiśniewskiego było mi jakoś nie po drodze. Owszem próbowałam no ale nie kończyłam lub jak w przypadku „Samotności w sieci” przemęczyłam – no bo była na topie. I gdyby nie plany mojego dkk na ten rok pewnie nie sięgnęłabym więcej po książki tego autora. Na swoją kolej od jakiegoś czasu czekały „Molekuły emocji”. Książka zawiera siedemnaście tekstów drukowanych na łamach miesięcznika PANI w latach 2005-06. Te opowieści bardzo przypadły mi do serca. Od książki nie mogłam się oderwać. Przeczytałam za jednym podejściem. Szczególnie przypadło mi do serca opowiadanie „Funkcja istnienia” – nawet pojawiła mi się łezka w oku. Może to dlatego, iż nie tak dawno straciłam kogoś bliskiego a tu tak piękna miłość syna do matki.
Autor z dużym znawstwem opisuje zachowania kobiet, potrafi postawić się w sytuacji swoich bohaterów ale także ukazuje inne reali w innych miejscach na świecie. Nie ukrywa swoich poglądów na niektóre tematy i za to duży plus.
Polecam ten zbiorek wszystkim tym, którzy nie mieli jeszcze do czynienia z twórczością Janusza L. Wiśniewskiego. Może warto zacząć od niego przygodę z twórczością tego naukowca i pisarza.
A na koniec cytat z „Opowieści dworcowej”
„Płakać trzeba w spokoju.
Tylko wtedy ma się z tego radość.
Moja ocena 5,5/6

Książkę zaliczam do wyzwań czytelniczych: Od A do Z, TRÓJKA E – P

 
 

„Kolekcjoner” Alex Kava

06 sty

Kolekcjoner
Autor: Alex Kava
tłumaczenie: Katarzyna Ciążyńska
tytuł oryginału: Damaged ; A breath of hot air
seria/cykl wydawniczy: Thriller / Maggie O’Dell tom 8
wydawnictwo: Wydawnictwo Mira
data wydania: 23 marca 2011
ISBN: 978-83-238-7517-8
liczba stron: 304

Z postacią agentki specjalnej FBI Maggie O’ Dell zetknęłam się po raz pierwszy i od razu tą postać polubiłam. Dlaczego? Bo nie jest ona idealna ma też swoje słabości. A nie przepadam za postaciami bez wad czyli chodzącymi ideałami. Jest to także moje pierwsze spotkanie z twórczością amerykańskiej pisarki Alex Kavy. I na tym polu też przepadłam na pewno sięgnę po następne pozycje.
Agentka FBI prowadzi śledztwo w sprawie znalezienia rybackiej lodówki przez Straż Wybrzeża, która zawierała ludzkie szczątki. Musi odpowiedzieć na pytanie czy należą one do jednej osoby i czy na horyzoncie nie pojawił się seryjny morderca? A czas nagli. Od strony Kuby nadciąga huragan Isaac, który ma uderzyć w Florydę. O’ Dell zaczyna drobiazgowe śledztwo w której pomagają jej miejscowi stróże prawa oraz Straż Wybrzeża. Meggie dzięki swojej inteligencji oraz instynktowi dochodzi jak to się mówi po nitce do kłębka. Szkoda tylko, że od początku wiadomo kto morduje ale nie znamy jego motywów. To jak dla mnie jest minusem. Lubię czekać na rozwiązanie i obstawiać poszczególnych bohaterów. Czuję się wtedy tak jak bym to ja trochę w tym uczestniczyła. Może to banalne ale tak jest. Totalnie zaskoczyło mnie zakończenie. Jestem ciekawa czy też inne książki tej autorki tak się kończą. Według mnie na plus zasługuje szybo tocząca się akcja oraz to że rozdziały są krótkie. Nie ma jakiś tam ciągnących się opisów. „Kolekcjonera” pochłonęła w dwa dni. Gorąco polecam tym co lubią thriller psychologiczny ale uprzedzam jest trochę krwawo.
Moja ocena 5,5/6
Książkę zaliczam do wyzwania TRÓJKA E – PIK { styczeń 2014 }.

 
 

„Walc pożegnalny” Milan Kundera

04 sty

Walc pożegnalny
Autor: Milan Kundera
tłumaczenie: Piotr Godlewski
tytuł oryginału: Valčik na rozloučenou
wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa
data wydania: 2001
ISBN: 83-06-02867-8
liczba stron: 198

Po książkę czeskiego i francuskiego pisarza Milana Kundery „Walc pożegnalny” sięgnęłam trochę z ciekawości. A zachęciła mnie do tego wcześniej przeczytana pozycja innego czeskiego pisarza Bohumila Hrabala. No i o dziwo ta także trafiła w mój gust czytelniczy. Książkę przeczytałam bardzo szybko – może dlatego iż chciałam poznać jak najszybciej losy bohaterów??? Oj chyba nie tylko – piękny język choć nie brak dosadnych zwrotów ( mnie nie raziły) i bardzo ciekawa narracja. Milan Kundera na kartach książki przenosi nas do pewnego uzdrowiska gdzie spotkają się główni bohaterowie: Różą, Klima, Slama, Bertlef, Jakub, Kamila. Uzdrowisko staje się łącznikiem pogmatwanych losów bohaterów, którzy w te lub inny sposób stają się do siebie zależni. Kundera z mistrzowską wręcz precyzją rozbiera na czynniki pierwsze portrety psychologiczne poszczególnych osób ale także odziera ze złudzeń wyobrażenie o pięknej miłości. A przy tym ten cudowny klimat całej opowieści. Książka na długo pozostanie w mojej pamięci i na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z jego twórczością.
Czasami warto sięgnąć po coś wydanego wcześniej bo można trafić na taką właśnie perełkę.
Moja ocena 6/6

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Recenzja